Nawilżacz i higrometr w sypialni na zimę
Zimą powietrze w ogrzewanych mieszkaniach potrafi spaść poniżej 30% wilgotności względnej. Nos i gardło wysychają, błony śluzowe przestają filtrować, a rano budzisz się z pieczeniem i chrypką. Rozwiązanie jest proste, ale wymaga dwóch urządzeń pracujących razem: higrometru i nawilżacza. Sam nawilżacz bez pomiaru to strzelanie na oślep, bo nadmiar wilgoci sprzyja pleśni i roztoczom.
Zacznij od ustawienia higrometru. Powinien stać na wysokości łóżka, najlepiej na szafce nocnej, w odległości metra od kaloryfera i okna. Nie kładź go na parapecie ani przy nawiewie z wentylacji, bo odczyty będą zafałszowane. Docelowa wilgotność w sypialni to 40–50%. Poniżej 35% śluzówki wysychają, powyżej 60% zaczyna się problem z kondensacją na szybach i rozwojem drobnoustrojów. Warto też pamiętać, że na jakość powietrza wpływa nie tylko wilgotność, ale i wymiana powietrza – o tym, jak robić to bez wyziębiania pokoju, pisaliśmy w tekście o tym, jak wietrzenie sypialni zimą wpływa na sen i mikroklimat.
Nawilżacz ustaw w odległości 1–1,5 metra od łóżka, na stabilnym podłożu, nigdy bezpośrednio przy głowie. Modele ultradźwiękowe rozpraszają mgłę, więc skieruj dyszę w górę lub w stronę ściany – inaczej woda osiada na pościeli i meblach. Nawilżacze ewaporacyjne i parowe działają inaczej, ale zasada jest ta sama: nie stawiaj ich przy samym kaloryferze, bo ciepło zaburza pracę czujników. Włączaj urządzenie na godzinę przed snem, żeby wilgotność zdążyła się wyrównać w całym pomieszczeniu. Jeśli higrometr pokazuje 50%, wyłącz nawilżacz – dalsza praca podniesie wilgotność ponad bezpieczny poziom.
Woda ma znaczenie. Do ultradźwięków używaj wody destylowanej lub demineralizowanej, żeby nie osadzać białego pyłu na meblach i nie wdychać minerałów. Zbiornik płucz co drugi dzień, a raz w tygodniu odkamieniaj. Filtry w nawilżaczach ewaporacyjnych wymieniaj zgodnie z instrukcją, zwykle co 2–3 miesiące. Kontroluj higrometr raz na dobę, najlepiej rano i wieczorem, i zapisuj odczyty przez tydzień – zobaczysz, jak wilgotność spada po wietrzeniu i jak szybko nawilżacz ją odbudowuje. Tylko wtedy ustawisz urządzenie tak, żeby zimowe powietrze przestało wysuszać nos i gardło.
Komentarze
Prześlij komentarz